poniedziałek, 2 stycznia 2012

/657/ Czego nie powinien robić chłopak na pierwszej randce z Ajsem...

1. Po dwóch godzinach spotkania chłopak mówi: „wiem, że dopiero się poznaliśmy, ale jest mi z Tobą tak dobrze, że już wiem, że chciałbym być z Tobą”.

Moja myśl: WTF? :D

2. Na koniec spotkania chłopak mówi: „Słuchaj, jest już tak późno, pewnie mój ostatni dzienny autobus uciekł a Ty mieszkasz tak blisko... może... znaczy się, nie chciałbym się narzucać, ale czy mógłbym u Ciebie przenocować...”

Moja myśl: Ale jak to? :D

3. W czasie spotkania, gdzieś po godzinie rozmowy: „Ale tak w ogóle to Ty jesteś pasywny czy aktywny?”

Moja myśl: I tak się nie przekonasz nigdy w praktyce...

Moja odpowiedź: Aseksualny a co? :D

4. W czasie spotkania : „Ile Ty jesz, a nie sądzisz, że masz już i tak zbyt zaokrąglone uda?”

Moja myśl: Nie martw się, Ty nigdy ich nawet nie dotkniesz :]

5. W czasie spotkania po jakiś dwóch godzinach rozmowy: „Jaki Ty jesteś zabawny, świetnie mi się z Tobą gada i do tego taki słodki...”

Moja myśl: I co ja mam teraz odpowiedzieć? Ty też? (milczę speszony przez resztę spotkania :D)

6. Randkowicz X: No daj jednego buziaka!
Ja: Nie.
Randkowicz: Bo sam Ci go skradnę.
Ja: Nie.
Randkowicz: No weź... jednego...
Ja: Nie. Jakbym chciał to już dawno byśmy się całowali.
Randkowicz: Pewnie nie umiesz się całować i dlatego... (próba prowokacyjna...)
Ja: Nie. Po prostu nie całuję się z byle kim.
Randkowicz: Dzięki.
Ja: Proszę :]

7. Ręka randkowicza przypadkowo ląduje na mojej. Ja nie jestem zainteresowany, odsuwam rękę... On znowu ją przysuwa tak by przynajmniej skóra jego muskała moją. Ja znowu odsuwam, on znowu przysuwa...

Moja myśl: Chyba czas iść do domu. Każdy swojego :]

8. Sensowny chłopak. Zapraszam go do domu. Robię herbatę. Jest pierwszy całus. Jego ręka sięga poniżej pasa...

Ja odsuwając się: Moment, mówiłeś, że na pierwszych randkach nie chodzisz do łóżka...
Randkowicz: Ale Ty jesteś taki wyjątkowy.
Ja: Aha, ale ja nie chcę.
Randkowicz: Oj daj spokój – znowu się zbliża.
Ja: Nie.
Randkowicz: Zobaczę przynajmniej wielkość...

No i w tym momencie ręce mi opadły i Randkowicz szybciej wrócił do domu niż przypuszczał :D:D:D

9. Na koniec spotkania.
Randkowicz: Ja płacę.
Ja: Nie. Płacimy po połowie.
Randkowicz: Oj daj spokój, przecież utrzymujesz się z pensji nauczycielskiej...
Moja myśl: Nie wiedziałem, że nie stać mnie na obiad w restauracji czy herbatę nawet...

10. Ręce randkowicza dotykają moich włosów.

Moja myśl: Zabiję! :]

11. Siedzę z randkowiczem przy stoliku a jego oczy patrzą wszędzie, tylko nie na mnie...

Mój tekst z jednej randki: Może Cię zostawić samego byś mógł popatrzeć się na ścianę za mną, też ma ładny odcień a chyba Ci zasłaniam...

12. Siedzę dwie godziny z randkowiczem i ciągle słyszę : „Ja zrobiłem to... ja jestem taki... ja zrobiłbym to tak... ja zrobiłem to sam... a mówiłem Ci, że ja... a ja to jestem fajny... aaa, i ogólnie ja jestem bystry, nie to co inni w mojej grupie... i ja tak się roześmiałem...” . Kończą mi się tematy, pytania i zastanawiam się czy kiedyś spyta przynajmniej raz : „a Ty?”

13. Randkowicz: No i wiesz Adrianie...
Ja: Jestem Ajs, nie Adrian... 
Randkowicz: Serio? Nie wiem dlaczego miałem wrażenie, że Adrian... Czekaj, sprawdzę w komórce jak zapisałem...

13. Randkowicz: O kurde, serio chciałbyś małżeństwa? Fajnie, to może weźmiemy ślub w Berlinie, potem kupimy domek w Warszawie a psa nazwiemy Fredo... O kurde, i musimy mieć koniecznie ogródek z różami, codziennie rano będę do niego chodził i przynosił Ci z rana kwiaty...

Moja myśl: Boshe, jak późno!

14. Randkowicz: I sluchaj, poszłam... znaczy się poszedłem do tego sklepu i kupiłam śliczne palto...
Ja: Chyba kupiłeś.
Randkowicz: Tak, kupiłem, ale jak je w domu zapinałam...
Ja: Aha:]
Randkowicz: Oj przepraszam, ale z koleżankami tak się przyzwyczailiśmy końcówki zamieniać...
Ja: A koleżanki ze studiów?
Randkowicz: Nie, tak na serio to koledzy... ale słuchaj kochana...


To jak, kto nie boi się ze mną umówić?:P Uuu... nikt... no trudno :D:D:D

17 komentarze:

  1. niektóre podobne do Twoich fatalne przyapdki też przerabiałem :D
    muszę o punkcie 10 na przyszłość pamiętać ;) chociaz.... :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. czytam ten post i moja myśl: o boże, bożenka! ;P
    no ale jest to nabywanie doświadczenia i dobrze, że przynajmniej Cię nie zniechęcają takie "przypadki kliniczne". ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Ha! Niektóre sytuacje, które przedstawiłeś są mi bardzo dobrze znane, hehe... ciężkie to życie geja singla randkowicza... Oby jak najmniej takich wpadek Ajs! Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. ad 1. to się nazywa przeznaczenie
    ad 2. nocować ? tylko??
    ad 3. a Ty chcesz być pobity czy zabity?? (wk*** mnie to pytanie)
    ad 4. moze chciał przytyć i w tak delikatny sposób pytał o stosowaną diete.
    ad 5. ojej, aż nie wiem co powiedzieć :D
    ad 6. czyli już wiadomo że byle kim
    ad 7. przecież to niechcący
    ad 8. mówiłes... kłamałem :p
    ad 9. chciał mieć pretekst do ponownego spotkania, będzie musiał być rewanż
    ad 10. trzeba się ogolić na zero :P
    ad 11. nieśmiały jest albo boi się że za dużo wyczytasz z jego oczu
    ad 12. a Ty... dalej chcesz mnie słuchać??
    ad 13. Mi do Ciebie Adrian pasuje, bo tak Cie w kom zapisałem ;]
    ad 13. zapomniał o zasłonach w sypialni
    ad 14. spokojnie kochana, też się nauczysz używać żeńskich końcówek :P

    To kiedy się umawiamy?? :D :D :D

    ps. Dwa razy masz numer 13 :P:P:P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Numer 14 to mój faworyt, od razu widać, że czytał "Lubiewo".

    Meanwhile, przebiłeś samego siebie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. No wiesz, nawet wielkości nie dasz sprawdzić!? To nie warto się z Tobą w ogóle umawiać :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Ajs, wygrałeś :D a ja myślałem, że to mi się trafiają najgorsi! :PP

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. no nie mogę :)) widzę, że same perełki zebrałeś :P Przyznam, że na początku myślałam, że opisujesz jeden przypadek... zorientowałam się dopiero przy pkt 8 ;/
    ps. wracam (nie żeby mnie nie było...byłam..tylko nie pisałam)...mam nadzieję, że herbata się uda :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Ło, LOL. Tak się zastanawiam - czy to Twoi randkowicze są tacy, czy to po prostu randki z Tobą :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. aaaaa... i żeby nie było...to pisałam JA :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Ja bym tu jeszcze dopisał: "Po godzinnej rozmowie Randkowicz próbuje schwytać moją rękę i mówi z maślanymi oczyma: Zaparkowałem niedaleko... w środku jest całkiem przyjemnie..."
    Blehhh...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. == Max: od moich włosów z dala!!! bo rączki poobcinam :]

    == Hellion: nie wiem czy nie zniechęcają, czasami bawią, ale czasami załamują :]

    == Majk: oj ciężkie, ciężkie ;)

    == erjota: jak to kiedy, w ferie :P i fakt, 13 zdublowała się, ale co tam, lubię tę liczbę ;)

    == Leeeo: to dobrze czy źle, że przebiłem?:D

    == lafcadio: Ty się nie śmiej, ja tu o poważnych sprawach piszę :D:D:D ;)

    == Hebius: no wiem, w ogóle nie warto ;)

    == Brylantyna: nie, nie, to ja mam magnes w sobie na takie przypadki :]

    == desperaDośka: ooo, a myślałem, że na dobre wsiąknęłaś :]

    == Pan McQueen: a tego to ja nie wiem, nigdy nie byłem sam ze sobą na randce... chyba :D

    == Massimo: heh, no bywają różne przypadki.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Ha ha ha :D Ale się uśmiałem :D Pozdrowienia dla Sansenoi'a od innego25 ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. == Inny25: cieszę się, że notka sprawiła Ci tyle radości ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Urocze. ;-) Niestety - z życia wzięte.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. == JJP: ano z życia, na szczęście nie wszystkie poznane osoby są takie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze