czwartek, 5 stycznia 2012

/659/ dobry człowiek.

Uff... chyba właśnie wypita wcześniej kawa opuściła mój organizm, bo powoli sennym człowiekiem się robię... powoli... no dobra, właściwie to nie mam ochoty spać, ale jak pomyślę, że za około 6 godzin wstaję to aż wszystko w żołądku mi się wywraca, o! Tak w ogóle to powinienem zawiesić picie kawy, bo jestem po jednym jej rodzaju nakręcony jak wiewiórka z kinowej wersji "Czerwonego Kapturka" :D A nawet czasem gorzej :]


Ogólnie dzień był udany. Pierwsza randka w tym roku za mną i do tego całkiem udana ku memu zaskoczeniu... Choć właściwie może nie powinienem tego jako randki traktować a jako zwykłe poznanie pewnego mega sympatycznego faceta. I mega miłego, podrzucił mnie po spotkaniu do domu swoim samochodem, mimo, że nie miał po drodze! Do tego bardzo szczery się wydaje i dość uczuciowy. Ogólnie ciekawa mieszanka cech charakteru w nim jest. Rzadko od kogoś czuję takie dobre fluidy a raczej nosa mam do dobrych ludzi... choć sam mam diabła w głowie, ale to już inna sprawa :P Może jeszcze dojdzie do drugiego spotkania... a może i nie, zależy, któż to wie... :D

Dobra, już dobra, idę spać, bo w głowie ciągle krzyczy mi jakiś głos "nie wstaniesz jutro pierdoło, kładź się, znowu pójdziesz do pracy z podpuchniętymi oczami i znowu powiedzą Ci, że strasznie wyglądasz i zapytają gdzie szlajałeś się w nocy?". Heh, swoją drogą, dobrą o mnie mają opinię w pracy :D:D:D

8 komentarze:

  1. Uważaj!! Pozory mylą! 4 miesiące temu też tak myślałem... a jak się przejechałem:///
    oczywiście może to jeden z tych nielicznych wyjątków :))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Każda opinia jest czymś podparta, więc może coś w tym jest :P A co do randki-nie-randki to potraktujmy to jako dobrą kartę, bo "jaki nowy rok, taki cały rok". Chociaż w nowy rok to nie było :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. co do dobrej opinii, to licho zawsze potrafi się ustawić w roli aniołka :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. == erjota: wyjątek czy nie jak na chwilę obecną uważać nie muszę, bo nie wiążę z tym panem na razie jakiś planów, stwierdzam tylko fakt, że miło było go poznać :)

    == Pan McQueen: haha, mam ostatnio szczęście i zamierzam z niego korzystać zanim pech wróci ;)

    == ja osobne: to fakt, ale co tam, życie zawsze niesie pewne ryzyko ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Nastepnym razem nie wchodz do samochodu obcej osoby. A co jakby pocwiartowal, wrzucil do worka i zostawil w lesie? Albo sprzedal na rynku nielegalego handlu organami?

    I co wtedy?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. == Spencer: mówi się trudno :] poza tym nie jestem taki malutki, on był o połowę mniejszy, więc wątpię by dał mi radę :] ale dzięki za troskę :D:D:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. heh...nie pamiętam kiedy ostatnio tak dobrze napisałeś o jakimś randkowym kolesiu!!

    no no!! cos się kroi chyba!! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. == yomosa: haha, widocznie miałem dzień dobroci :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze