piątek, 13 stycznia 2012

/664/ piątek 13-tego.

To był ciężki tydzień, nawet bardzo ciężki. Pewne sprawy w pracy musiały zostać zakończone. Szef coś psioczy a to na tych a to na tamtych i odgraża się różnymi rzeczami, nie znoszę go, wręcz nie trawię, z każdym dniem coraz bardziej, cieszę się tylko, że rzadko na siebie wpadamy i że właściwie nie rozmawiamy, o! Choć z drugiej strony, wielu go krytykuje, ale jak się pojawia, to większość rzuca mu się do stóp - hipokryzja się szerzy, oj szerzy. Przyglądam się temu z boku i uśmiecham szyderczo... Zawiązałem front z Afrodytą, Hebe i Śnieżką, przynajmniej one nie zniżają się do pewnego poziomu...


A poza tym czas płynie szybko, jeszcze jutro wizyta w trzeciej mojej pracy i wolne... Odpocznę, naładuję baterie i .... odwiedzę mojego dentystę sadystę, bo jak zwykle, jak mam wolne, to coś zaczyna mnie boleć, już przywyknąłem chyba nawet :D
Na płaszczyźnie uczuciowej natomiast cisza... mojego księcia ani widu, ani słychu... pewnie zła królowa dała mu zatrute jabłko i czeka gdzieś tam w świecie na mój pocałunek by się obudzić, choć moment, to chyba nie ta bajka :P 
Co prawda nadal utrzymuję kontakt z ostatnim randkowiczem (niech zwie się Bobby :D), ale to tylko zwykłe kumplostwo i nic wielkiego z tego nie będzie. Tego typu kumplowanie się nie trwa długo, więc i to pewnie umrze śmiercią naturalną. W każdym razie jutro randka numer dwa w tym roku :D 

PS: A mi zamiast pocałunku przydałby się kopniak żebym też w końcu się obudził :]

8 komentarze:

  1. Udanej randki w takim razie ;) By na kumplowaniu się nie skończyło ;)
    I kopniak, co byś się obudził! :p
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. no fakt, przynajmniej na całowaniu mogłoby się skończyć :P i uważaj, bo czasem mam reakcję zwrotną na pewne bodźce i np. mogę oddać kopniaka :P :D

      Usuń na zawsze
    2. Nie powiedziane, że to mi się nie spodoba :p
      Oj późna już pora, chyba się muszę ewakuować z sieci, zanim dziwne rzeczy zacznę wypisywać ;D

      Usuń na zawsze
    3. oo, tego się nie spodziewałem :P robi się ciekawie :D

      Usuń na zawsze
  2. eeeee tam kumpel! daj mu szansę!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. ja pamietam co mialo byc na 666 i ani sie waz!!!!!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. heh, na razie jestem do tego przekonany w 70% :D, więc luz, jak nie dojdzie moja pewność do jutra do 80% to nic nie zrobię ;) :*

      Usuń na zawsze