Niedziela. Idealny dzień na notkę 666 :D
Wczorajsze upijanie się troszkę nie wyszło. Towarzystwo w postaci Artemida troszkę nawaliło, bo nie chciał alkoholować się... heh, więc i mi przeszła ochota na picie. Troszkę za to potańczyłem sobie rozpychając się łokciami, bo troszkę ciasnawo było... W dodatku zostałem zmiażdżony obcasem przez pewną panią, mój but się dziwnie wgniótł... heh... :D
W każdym razie to wyjście poprawiło mi humor, patrząc na tych wszystkich ludzi (nie wiem dlaczego, ale przypominali mi zwierzęta - pawie, dziki, żyrafy :D:D:D), zdałem sobie sprawę (po raz setny chyba), co powinno być w moim życiu na pierwszym miejscu i to odkrycie bardzo mnie ucieszyło. Wczorajszego randkowicza (nazwijmy go Juan) nie skreślam, spotkam się z nim ponownie, to już wiem na pewno. Kto wie, może te moje motyle w brzuchu są bardzo nieufne (albo leniwe) i dlatego nie fruwały jak oszalałe za pierwszym razem. Pożyjemy, zobaczymy.
A od dziś oficjalnie zaczynam ferie i jest mi z tym bardzo dobrze!!! :)

Ależ Ci zazdroszczę tych ferii!
OdpowiedzUsuń na zawszeA motyli nie poganiaj, tylko wykaż cierpliwość - motyl zawsze wie najlepiej, kiedy się ma przepoczwarzyć. ;)
P.S. Nowy Sherlock Holmes jest bardzo udany. Koniecznie wybierz się do kina czyli.
byłem już na nim ;) miałem tu go opisać, ale jakoś chęci zabrakło ;) i fakt, podobał mi się, choć szkoda mi tej kobiety, co zabili ją na początku :/ bardzo ją lubiłem, heh...
OdpowiedzUsuń na zawszeIrene? Właśnie skończyłem drugą książkę o jej przygodach, gdzie gościnnie pojawia się również Sherlock. Wciąga.
OdpowiedzUsuń na zawszeano Irene. nie wiedziałem, że jest książka o jej przygodach.
OdpowiedzUsuń na zawszeto już wiesz -> info czeka na Ciebie na mailu. ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa też mam ferie... naukowe :/
OdpowiedzUsuń na zawszeprzynajmniej nudzić się nie będziesz ;)
Usuń na zawszeja mam czterodniowe ferie i się kończą już :(( Tobie to dobrze :) zazdrość mnie zżera :)) miłego wypoczynku zatem życzę
OdpowiedzUsuń na zawsze